Szef resortu spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej w swoim wystąpieniu starał się przekonać słuchaczy, że "specjalna wojskowa operacja", która trwa obecnie w Ukrainie jest konsekwencją przyzwolenia przez kraje Zachodu na łamanie porozumień mińskich. Zdaniem Ławrowa, przede wszystkim, łamane były podstawowe prawa człowieka osób, które były obywatelami samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej.

Reklama

"Jawnie pielęgnowali nazistowski reżim"

Jednocześnie minister spraw zagranicznych Rosji podkreślił, że Zachód unika dyskusji na temat prawdziwych przyczyn obecnego kryzysu w Ukrainie. O tym, jak przez wiele lat pielęgnowali jawnie nazistowski reżim, który otwarcie przepisywał na nowo rezultaty II wojny światowej i historię własnego narodu. Zachód unika merytorycznej rozmowy opartej na faktach i poszanowaniu wszelkich umów praw KART ONZ. Najwyraźniej nie ma argumentów za uczciwym dialogiem - stwierdził dyplomata.

Rosja "otwarta" na negocjacje pokojowe

W trakcie przemówienia Ławrow stwierdził, że Federacja Rosyjska i jej prezydent Władimir Putin od samego początku "specjalnej wojskowej operacji" zapowiadali chęć pokojowego rozwiązania konfliktu. Jest to jednak niemożliwe ze względu na postawę Wołodymyra Zełenskiego, który wydał dekret prezydencki zakazujący negocjacji. Jeśli Stany Zjednoczone są tak zainteresowane (pokojem - red.) to myślę, że nie będzie trudno wydać polecenia anulowania tego dekretu - mówił Ławrow.