Dziennik Gazeta Prawana logo

Kierwiński o "pacynkach Putina". Pyta o powiązania Morawieckiego z rosyjskimi oligarchami

30 listopada 2023, 09:48
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Donald Tusk, Marcin Kierwiński, Borys Budka
Przewodniczący PO Donald Tusk, sekretarz generalny Platformy Obywatelskiej Marcin Kierwiński (z lewej) oraz wiceprzewodniczący PO Borys Budka/PAP
Pytany o rosyjskie wpływy w polskiej polityce i komisję do ich zbadania, której członków odwołał Sejm, polityk Platformy Obywatelskiej Marcin Kierwiński stwierdził, że "musi być wyjaśnione […] dlaczego premier Morawiecki, jego bank, uczestniczył w transakcjach, które realizowali rosyjscy oligarchowie". Kierwiński jest zdania, że trzeba wyjaśnić również, dlaczego w przededniu agresji Rosji w Ukrainie "spotykano się z pacynkami Putina w Europie".

Polska była uzależniona od rosyjskich surowców

Poseł Koalicji Obywatelskiej i sekretarz generalny PO, Marcin Kierwiński, przymierzany do szefa restortu spraw wewnętrznych, w Telewizji Polsat był pytany o komisję do spraw wpływów rosyjskich, której członkowie zostali odwołani przez Sejm w środę.

O członkach komisji polityk wypowiedział się jako o "funkcjonariuszach PiS". Tam nie ma niezależnych członków komisji - ocenił. Tam są osoby, które są wprost wykonawcami poleceń z Nowogrodzkiej - powiedział.

Kwestia uzależniania Polski od rosyjskich surowców za czasów PiS musi być wyjaśniona - dodał sekretarz generalny PO. Dlaczego premier Morawiecki, jego bank, uczestniczył w transakcjach, które realizowali rosyjscy oligarchowie - pytał poseł w studio. Pokreślił, że konieczne jest zbadanie kwestii, dlaczego w przededniu agresji Rosji w Ukrainie "spotykano się z pacynkami Putina w Europie".

Komisja do spraw wpływów rosyjskich miała uderzyć w Tuska

Ta komisja powstała po to, aby uderzać w Donalda Tuska. Dziś ci panowie, w obawie że tracą apanaże, stworzyli jakiś raport - ocenił aktywność komisji Kierwiński. Mamy bardzo wiele sygnałów, że komisja powstała po to, aby wynosić dokumenty - stwierdził polityk Koalicji Obywatelskiej. Jednocześnie zaznaczył, że nie podjęto jeszcze decyzji w sprawie losów komisji.

Odnosząc się do komisji śledczych, które powstały w Sejmie, polityk ocenił, że nowa koalicja rządowa będzie miała w nich większość. Parytety mają odzwierciedlać sytuację w Sejmie. Niech członkowie PiS poczekają, na pewno będą w tej komisji, tylko przesłuchiwani - dodał. Zdaniem Kierwińskiego członkami komisji nie powinny być osoby, którzy mogą znaleźć się w ich zainteresowaniu. Trudno, aby sami siebie przesłuchiwali - stwierdził. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj