Podczas wygłaszania swojego oświadczenia w Sejmie Michał Kołodziejczak wymienił kilkoro posłów z PiS, którzy według niego przyczynili się do złego stanu rolnictwa w Polsce. Wśród wymienionych był mi.in. Jarosław Kaczyński.
Kaczyński wszedł na mównicę
Po tych słowach na sali zrobiło się bardzo gorąco. Po mocnym wystąpieniu Michała Kołodziejczaka w Sejmie niespodziewanie na mównicę wszedł Jarosław Kaczyński i zaczął uciszać salę.
Po tych ośmiu latach waszych rządów, to i 20 lat nie wystarczy, żeby to uporządkować - stwierdził Jarosław Kaczyński.
"Potrzebne są wybory"
Potem wyszedł z sali sejmowej a na korytarzu w ogniu pytań dziennikarzy o sytuację w kraju stwierdził, że wyjściem jest okres przejściowy, a następnie wybory - powiedział polityk. Tego nie da się inaczej rozwiązać. Mamy sytuację nadzwyczajną, bo konstytucja przestała praktycznie obowiązywać, w związku z tym można stosować różne metody - dodał prezes PiS.
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.