Ujawniona przez rząd wysokość przyszłorocznego deficytu nie wywołała paniki na giełdzie. Ale politycy nie mogli nie skorzystać z tej okazji, by uderzyć w rząd. "Bieg wydarzeń potwierdza, że prawica może w Polsce rządzić, ale lewica musi najpierw na to zarobić" - napisał były premier Leszek Miller.
Właśnie obwieszczono przyszłoroczny olbrzymi i rekordowy deficyt budżetowy sięgający aż 52,2 miliarda złotych. To dziura prawie dwa razy większa niż w tym roku" - napisał były polityk SLD.
>>> "52 mld złotych deficytu. Sytuacja pod kontrolą"
"Niedawno premier ogłosił 1 proc. wzrost gospodarczy, co oznacza sumę około 30 mld złotych. Prawie jednocześnie minister Rostkowski obwieścił, że niedobór budżetowy wzrośnie o około 26 mld. zł. możliwe więc, że lawinowo rosnący deficyt jest podstawowym źródłem owego wzrostu. Byłaby to sztuczka godna Copperfielda, choć wykonana bez wdzięku słynnego magika" - ironizuje Leszek Miller.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|