Dziennik Gazeta Prawana logo

Trump w 100 dni chce zakończyć wojnę w Ukrainie. Co na to Kreml?

22 stycznia 2025, 12:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Nowa misja Trumpa: 100 dni na pokój w Ukrainie. Co na to Kreml?
Trump w 100 dni chce zakończyć wojnę w Ukrainie. Co na to Kreml?/PAP Archiwum
Prezydent USA, Donald Trump, zamierza przejąć bezpośrednią kontrolę nad negocjacjami dotyczącymi zakończenia wojny Rosji z Ukrainą – informuje środowy "Wall Street Journal". Zgodnie z doniesieniami gazety, specjalny wysłannik USA ds. Ukrainy, Keith Kellogg, który popiera zwiększenie pomocy dla Kijowa, prawdopodobnie nie będzie miał większego wpływu na te rozmowy.

"Prezydent Trump powierzył emerytowanemu generałowi Keithowi Kelloggowi misję zakończenia wojny w Ukrainie w 100 dni. Prawie nikt nie wierzy, że może to zrobić - zwłaszcza Rosjanie" - rozpoczyna artykuł publicysta dziennika Alan Cullison. "Jako wysłannik Trumpa ds. Ukrainy, Kellogg ma mu doradzać na temat negocjacji, ale nie jest jasne, czy Trump chce jego porad" - dodaje.

Trump w 100 dni chce zakończyć wojnę w Ukrainie. Co na to Kreml?

Cullison przypomina, że w ostatnim czasie Kellogg wielokrotnie podkreślał potrzebę dalszego wspierania Ukrainy. Emerytowany generał m.in. stwierdził, że Kijów może dokonać postępów na polu walki dzięki pomocy USA i zasugerował, że zwiększenie dostaw broni dla Ukrainy może skłonić Moskwę do negocjacji.

Jednak Kellogg jest bardzo lojalny wobec Trumpa i raczej nie będzie się z nim konfrontować w sprawie Ukrainy - przypuszcza publicysta "WSJ". "Trump lubi jego towarzystwo i widzi go jako niezwykle wiernego człowieka, ale Kellogg nigdy nie wywarł na jego politykę znaczącego wpływu" - powiedział gazecie były współpracownik generała w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego za pierwszej kadencji Trumpa. Ponadto - jak twierdzą rozmówcy "WSJ" - nowy wysłannik USA ds. Ukrainy nigdy nie był dyplomatą i nie ma dobrego przygotowania do tej roli.

Ani Kellogg, ani zaproponowany przez niego w zeszłym roku plan pokojowy nie cieszy się uznaniem Moskwy - podkreśla Cullison. "Kremlowscy urzędnicy wyśmiali jego propozycję, nazywając ją nierealną, a kontrolowany przez Kreml tabloid 'Komsomolskaja Prawda' nazwał dokument planem 'pierniczków i batów' - ani nie wystraszy, ani nie zachęci strony rosyjskiej" - dodaje.

"Negocjacje się nawet nie zaczęły, a Kreml już depcze po Kelloggu, który ma być głównym Amerykaninem zaangażowanym w rozmowy. To nie wróży dobrze zarówno negocjacjom, jak i zawieszeniu broni" - podsumowuje w rozmowie z "WSJ" Seth Jones, analityk ds. bezpieczeństwa z think tanku CSIS.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj