Dziennik Gazeta Prawana logo

PO potrzebuje podziału i PiS-u po drugiej stronie, a PiS potrzebuje PO [Politolog]

4 czerwca 2025, 14:49
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
po i pis platforma obywatelska i prawo i sprawiedliwość
PO i PiS potrzebują się nawzajem/Shutterstock
Podział i silny przeciwnik jest gwarantem utrzymania pozycji. PO potrzebuje podziału i PiS-u po drugiej stronie, a PiS potrzebuje PO. Bez tego obie partie musiałaby się wymyśleć na nowo - tłumaczy politolog dr Maciej Onasz.

PO ma rząd ostatniej szansy?

Na pytanie, czy po przegranych przez Trzaskowskiego wyborach prezydenckich zrekonstruowany gabinet będzie dla Platformy rządem ostatniej szansy, podkreślił, że do wyborów parlamentarnych zostało 2,5 roku, a to powinno wystarczyć, by odbudować zaufanie społeczne nawet przy nieprzychylnym prezydencie. Zdaniem politologa będzie to jednak wymagało zmiany sposobu prowadzenia polityki, relacji między koalicjantami i zwiększenia efektywności pracy rządu.

PO musi zacząć szybciej działać

"Z tego młyna wreszcie musi wyjeżdżać jakaś mąka (...) Platforma nie ma tego, co miał PiS w swojej pierwszej kadencji - sprawczości" - powiedział dr Onasz, dodając, że PiS - po wygranych wyborach - realizował obietnice, "niezależnie czy te obietnice się komuś podobały, czy nie", a obietnic i rozbudzonych przez Koalicję Obywatelską nadziei było niemało - choćby prawa reprodukcyjne kobiet.

"To był motor napędowy obecnej koalicji w konflikcie społecznym w latach 2020-2023, a ustawa dotycząca praw reprodukcyjnych nie wyszła z tego Parlamentu. Tego koalicji nie zablokował ani Andrzej Duda, ani PiS, czy Konfederacja. (...) Jeżeli w kluczowej sprawie nie ma zmiany, trudno się spodziewać, że tak realizowaną polityką można osiągać sukcesy" - dodał Onasz.

Po potrzebuje PiS, a PiS potrzebuje PO

Zapytany przez PAP, czy Karol Nawrocki ma szansę być prezydentem zgody i zjednoczyć skłóconą Polskę, politolog odpowiedział, że "ważne jest nie to, czy ma szansę być takim prezydentem, tylko czy podejmie jakiekolwiek kroki w tym kierunku".

"W mojej ocenie nie będą podejmowane takie kroki, bo to nie leży w interesie obozu politycznego Karola Nawrockiego. Co więcej, gdyby drugi kandydat wygrał również nic takiego by się nie stało. Kandydaci zawsze będą twierdzić, że chcą być prezydentami wszystkich Polaków, a z troski o wspólne dobro chcą zakopywać rowy i łączyć, a nie dzielić. Bo co szkodzi obiecać. Ale dwie najsilniejsze formacje żyją na tym konflikcie. Podział i silny przeciwnik jest gwarantem utrzymania ich pozycji. Platforma potrzebuje podziału i PiS-u po drugiej stronie, a PiS potrzebuje Platformy. Bez tego obie partie musiałaby się wymyśleć na nowo" - ocenił. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj