"Dyskurs polityczny nie może być prowadzony w taki sposób. Wczorajszy incydent nigdy nie powinien mieć miejsca. Życzymy panu premierowi szybkiego opuszczenia szpitala i powrotu do
pełnego zdrowia" - powiedział Jerzy Buzek, otwierając sesję plenarną PE w Strasburgu.
"Ten incydent zasługuje na największe potępienie" - podkreślił.
Podczas otwarcia sesji głos w tej sprawie zabrał eurodeputowany włoskiej lewicy Gianni Pittella, potępiając atak. "Jesteśmy adwersarzami pana Berlusconiego, ale adwersarzami
politycznymi" - powiedział.
Z kolei Europejska Partia Ludowa, do której należy partia Lud Wolności Berlusconiego, wydała komunikat, potępiając "pożałowania godny zamach" na szefa włoskiego
rządu.
"Takie akty politycznej przemocy nie powinny mieć miejsca w Europie XXI wieku" - głosi oświadczenie przewodniczącego partii, Wilfrieda Martensa.
W niedzielę po wiecu partyjnym w Mediolanie premier Berlusconi został zraniony w twarz rzuconą w niego przez niezrównoważonego mężczyznę ciężką miniaturką miejscowej katedry. Premier ma
pękniętą kość nosową, uszkodzone dwa zęby i ranę wargi i pozostaje w szpitalu. Napastnika zatrzymano.