Wenezuelska polityk María Corina Machado otrzymała Pokojową Nagrodę Nobla 2025 za walkę o demokrację i prawa człowieka w Wenezueli. "Podarowałam prezydentowi Stanów Zjednoczonych medal Pokojowej Nagrody Nobla" - powiedziała Machado dziennikarzom po spotkaniu z Trumpem. Jak dodała, uhonorowała w ten sposób "jego wyjątkowe oddanie na rzecz naszej wolności".
"Trump jak Lafayette"
"Powiedziałam mu tak: dwieście lat temu generał Lafayette podarował Simónowi Bolívarowi medal z wizerunkiem George'a Washingtona. Bolívar przechowywał ten medal do końca życia" - mówiła Machado, relacjonując swoją rozmowę z Trumpem. "Dwieście lat później lud Bolívara podarował spadkobiercy Waszyngtona medal, w tym przypadku medal Pokojowej Nagrody Nobla, w uznaniu jego wyjątkowego zaangażowania w walkę o naszą wolność" - dodała.
Noblistka z Wenezueli wdzięczna Donaldowi Trumpowi
Podczas spotkania na Kapitolu z senatorami obu partii Machado powiedziała, że jest bardzo wdzięczna Trumpowi i zaznaczyła, że jego interwencja 3 stycznia zmieniła historię Wenezueli na zawsze i na dobre. Powiedziała też, że administracja Trumpa jest świadoma, że by 8 milionów wenezuelskich emigrantów wróciło do kraju, "muszą zostać odbudowane instytucje, respektowane prawa człowieka, zagwarantowana wolność słowa, praworządność i nowy autentyczny proces wyborczy". "Naciskałam i będę naciskać na to, by Wenezuela miała prezydenta wybranego w wyborach i czuję się dumna, że z nim współpracuję" – oświadczyła, odnosząc się do Edmunda Gonzaleza, kandydata opozycji powszechnie uznawanego za zwycięzcę ostatnich wyborów prezydenckich w Wenezueli.
Donald Trump od dawna marzył o Pokojowej Nagrodzie Nobla
Donald Trump publicznie ogłaszał, że widzi siebie jako laureata Pokojowej Nagrody Nobla. Popierał go m.in. premier Izraela Benjamin Netanjahu. Laureatka Pokojowej Nagrody Machado zadedykowała mu ją, gdy dostała w ub.r. to wyróżnienie.
Oświadczenie Norweskiego Komitetu Noblowskiego ws. przekazania Nobla Trumpowi
Komitet Noblowski oświadczył, że Pokojowej Nagrody Nobla nie można nikomu przekazać. "Po ogłoszeniu Nagrody Nobla nie można jej cofnąć, udostępnić ani przenieść na inną osobę. Decyzja jest ostateczna i obowiązuje na zawsze" - wyjaśniono w specjalnym oświadczeniu.
Pierwszy taki przypadek
Historyk Oeystein Stenersen, badający historię noblowskich wyróżnień, przyznał w rozmowie z PAP, że to pierwszy raz, gdy laureat Pokojowej Nagrody Nobla ma pomysł, by oddać swoją nagrodę komuś innemu. "Zdarzyło się jednak, że sam medal został przekazany innej osobie. Norweski pisarz Knut Hamsun wręczył przyznany przez Szwedzki Komitet Noblowski medal Literackiej Nagrody Nobla hitlerowskiemu ministrowi propagandy Josephowi Goebbelsowi" - przypomniał historyk.