Według informacji przekazanych przez SVR, elity polityczne w Londynie i Paryżu miały dojść do wniosku, że rozwój sytuacji na froncie nie daje szans na zwycięstwo Ukrainy nad Rosją. W związku z tym - jak twierdzi rosyjski wywiad - rozważane jest przekazanie Kijowowi "wunderwaffe", czyli broni, która mogłaby odwrócić losy konfliktu. Wśród rozważanych opcji wymienia się zarówno broń jądrową, jak i tzw. brudną bombę.
Co to jest brudna bomba?
Brudna bomba to rodzaj broni, która łączy konwencjonalny materiał wybuchowy (np. trotyl) z substancjami promieniotwórczymi. Jej głównym celem nie jest wywołanie dużych zniszczeń, jak w przypadku klasycznej broni jądrowej, lecz rozprzestrzenienie materiałów radioaktywnych na określonym obszarze. Po eksplozji "brudnej bomby" dochodzi do skażenia terenu, co może prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych, psychologicznych i ekonomicznych. Tego typu broń jest uznawana za narzędzie terrorystyczne, mające na celu wywołanie paniki i chaosu, a nie masowych ofiar.
Niemcy odmówili
W komunikacie SVR podkreślono, że Niemcy miały odmówić udziału w tego typu działaniach. Według rosyjskiego wywiadu, obecnie Londyn i Paryż mają prowadzić prace nad kwestiami technicznymi i logistycznymi dotyczącymi ewentualnego przekazania Ukrainie broni jądrowej lub jej komponentów. "Tak niezwykle niebezpieczne plany Londynu i Paryża świadczą o ich utracie poczucia rzeczywistości. Daremnie liczą na uniknięcie odpowiedzialności. Zwłaszcza że wszystko, co tajne, nieuchronnie wyjdzie na jaw" - informuje SVR w komunikacie.
Rosjanie kolejny raz mówią o "ukraińskiej bombie"
Doniesienia o możliwym użyciu przez Ukrainę brudnej bomby nie pojawiają się pierwszy raz w rosyjskiej przestrzeni publicznej. W październiku 2022 roku rosyjskie władze publicznie oskarżyły Ukrainę o rzekome przygotowania do użycia takie broni. Według Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych w Waszyngtonie była to część szerszej strategii sygnalizacji nuklearnej, mającej na celu zastraszenie Zachodu, wywarcie presji politycznej oraz odwrócenie uwagi od własnych działań militarnych.
Cztery lata wojny w Ukrainie
Wojna rosyjsko-ukraińska rozpoczęła się w 2014 roku od aneksji Krymu i walk w Donbasie. 24 lutego 2022 r. Rosja zaatakowała na pełną skalę, z trzech kierunków: wschodniego, południowego oraz północnego - z terytorium Białorusi. Moskwa i rządzący na Kremlu Władimir Putin zaprzeczają rozpętaniu wojny, mówią o „specjalnej operacji wojskowej”, mimo rzezi dokonanych w Buczy, Irpieniu czy dronów i rakiet niszczących każdego dnia domy zwykłych Ukraińców. W lutym 2022 roku było już pewne, że Rosja zaatakuje. Kreml od kilku miesięcy przerzucał żołnierzy i sprzęt na swoją zachodnią granicę, a także na Białoruś. Wywiady USA i krajów europejskich podniosły najwyższy alarm. Politycy z Europy środkowo-wschodniej ostrzegali świat przed ruskim mirem.