Śnieżyce szalały w nocy z piątku na sobotę w północno-zachodniej Turcji. W Stambule spowodowały zakłócenia w kursowaniu metra i dostawach energii elektrycznej. Turecka agencja Anatolia podała, że z wychłodzenia zmarł żyjący samotnie 75-letni rolnik; z rana w sobotę znaleźli go sąsiedzi.
Śnieżyce przyszły razem z wiatrem osiągającym prędkość 85 km na godzinę, który pozrywał dachy na ponad 20 domach i poprzewracał drzewa i słupy.
W liczącym 14 mln mieszkańców Stambule w kilku dzielnicach brakowało przez cztery godziny prądu. Nie kursowało metro, wystąpiły przerwy w dostawach wody i gazu. Miejskie władze zakwaterowały na noc około 250 bezdomnych w hali sportowej i w hotelach.
Najbardziej opady śniegu i wiatr dały się we znaki we wschodniej Tracji, w pobliżu granic z Grecją i Bułgarią, gdzie od świata odciętych zostało ponad 200 wiosek i zablokowane zostały liczne drogi.
Według meteorologów śnieg ma padać w Turcji do poniedziałku wieczór.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|