Leon XIV powierzył przygotowanie odczytywanych przy każdej stacji rozważań włoskiemu franciszkaninowi, byłemu kustoszowi Ziemi Świętej ojcu Francesco Pattonowi. Miało to szczególną wymowę w związku z konfliktem trwającym na Bliskim Wschodzie i znacznym ograniczeniem możliwości organizacji obchodów Wielkiego Tygodnia w Jerozolimie ze względów bezpieczeństwa.
"Człowiek wierzący jest nieustannie wystawiany na próby"
Inspiracją rozważań odczytywanych przy każdej stacji były między innymi pisma świętego Franciszka z Asyżu, którego 800. rocznicę śmierci obchodzi w tym roku Kościół. We wprowadzeniu ojciec Patton napisał: "Podobnie jak w czasach Jezusa poruszamy się w otoczeniu chaotycznym, niespokojnym i hałaśliwym, pośród osób, które podzielają wiarę w niego, ale także wśród takich, którzy szydzą i znieważają go", a "człowiek wierzący jest nieustannie wystawiany na próby".
"Jezus zdemaskował pychę, płynącą z władzy"
Dodał, że Jezus zdemaskował pychę płynącą z władzy, a „również dzisiaj są tacy, którzy uważają, że otrzymali nieograniczoną władzę i sądzą, że mogą jej używać i nadużywać według własnego uznania”. "Każda władza będzie musiała zdać przed Bogiem sprawę ze sposobu, w jaki sprawowała otrzymane rządy: władzę sądzenia, ale także władzę rozpętania wojny lub jej zakończenia, władzę wychowywania do przemocy lub do pokoju, władzę podsycania pragnienia zemsty lub pojednania, władzę wykorzystywania ekonomii do uciskania narodów lub wyzwalania ich z nędzy, władzę deptania ludzkiej godności lub jej strzeżenia, władzę promowania i obrony życia lub jego odrzucania i niszczenia" - stwierdził.
Apel o empatię i modlitwa za ofiary wojny
Przypomniano o losie matek dzieci, które są aresztowane, torturowane, skazywane, zabijane, umierają w cierpieniu. Odmówiona została modlitwa do Matki Bożej o pocieszenie dla sierot, migrantów, wysiedlonych i uchodźców i tych, którzy znoszą tortury i niesprawiedliwą karę. Zawarto apel o empatię i współczucie nie tylko w słowach, ale i w czynach, o troskę wobec ubogich, cierpiących i odrzuconych, samotnych, pozbawionych opieki i godności, o uwagę wobec każdej osoby potępionej przez uprzedzenia. Modlono się za ofiary handlu ludźmi i dzieci, "którym skradziono dzieciństwo i zniszczono przyszłość". W modlitwie wspomniano o osobach, które popadły w depresję i zmagają się z nałogiem. Autor rozważań zaznaczył, że kobiety były przy Jezusie i stały pod krzyżem, a od wieków "płaczą nad sobą i swoimi dziećmi: zabranymi i uwięzionymi podczas demonstracji, deportowanymi przez pozbawioną współczucia politykę, rozbitkami desperackich podróży nadziei, wymordowanymi w strefach wojny, unicestwianymi w obozach zagłady". "Daj nam, Panie, również łzy, aby nasze sumienie nie rozpłynęło się we mgle obojętności i abyśmy pozostali ludzcy" - to słowa modlitwy przy ósmej stacji, przy której mowa była również o potrzebie łez, by opłakiwać ofiary wojen, masakr i ludobójstwa, „cynizmu tyranów”.
"Niech Bóg obdarzy Was pokojem"
Na zakończenie Drogi Krzyżowej Leon XIV modlił się: "Wszechmogący, wiekuisty, sprawiedliwy i miłosierny Boże, daj nam nędznym czynić dla ciebie to, o czym wiemy, że tego chcesz i chcieć zawsze tego, co się tobie podoba, abyśmy wewnętrznie oczyszczeni, wewnętrznie oświeceni i rozpaleni ogniem Ducha Świętego, mogli iść śladami umiłowanego Syna Twego, Pana naszego Jezusa Chrystusa". Papież dodał: "Niech Bóg rozpromieni swoje oblicze nad wami i obdarzy was swoją łaską. Niech zwróci ku wam oblicze swoje i obdarzy was swoim pokojem".