Dziennik Gazeta Prawana logo

Spektakularne i groźne zjawisko na Bałtyku. Naukowcy alarmują

dzisiaj, 09:21
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Morze Bałtyckie
Spektakularne i groźne zjawisko na Bałtyku. Naukowcy alarmują/Shutterstock
Satelita Landsat-8 zarejestrował na wodach Bałtyku zjawisko, które choć wizualnie spektakularne, jest sygnałem alarmowym dla ekosystemu. Na zdjęciach widoczne są ogromne, zielone struktury formujące się w gigantyczne wiry. To efekt masowego zakwitu glonów, który obejmuje coraz większe obszary morza.

Natura zjawiska i jego przyczyny

Najnowsze dane satelitarne pokazują, że zielone formacje, przypominające swoim kształtem błyszczące muszle, rozciągają się na dziesiątki kilometrów. Zjawisko to występuje obecnie równolegle w dwóch kluczowych rejonach: Zatoce Gdańskiej oraz Zatoce Fińskiej.

Za ten stan rzeczy odpowiadają przede wszystkim mikroskopijne organizmy, w tym głównie cyjanobakterie (sinice). Eksperci wskazują na konkretne czynniki, które napędzają ich gwałtowną ekspansję:

  • Wysoka temperatura wody - postępujące ocieplenie sprzyja szybszemu rozwojowi fitoplanktonu.
  • Warunki pogodowe - słaby wiatr i niewielkie falowanie pozwalają glonom gromadzić się przy powierzchni.
  • Nadmiar biogenów - do morza trafiają ogromne ilości składników odżywczych (głównie fosforu), które pochodzą z nawozów sztucznych spłukiwanych z pól uprawnych do rzek.

Bałtyckie "pustynie". Skala problemu jest ogromna

Choć zielone wiry z kosmosu mogą wydawać się fascynujące, ich obecność oznacza śmiertelne zagrożenie dla morskiej fauny. Proces rozkładu tak ogromnej masy glonów drastycznie wyczerpuje zasoby tlenu w wodzie. Prowadzi to do powstawania tzw. martwych stref, w których życie biologiczne całkowicie zamiera.

Według badań naukowców z Uniwersytetu w Turku, obszary beztlenowe w regionie Bałtyku zajmują już blisko 70 tys. km². Aby zobrazować tę skalę, badacze porównują ją do powierzchni 135-krotności obszaru Warszawy.

Specjaliści nie pozostawiają złudzeń. Połączenie globalnego ocieplenia oraz stałego dopływu zanieczyszczeń z rolnictwa sprawia, że podobne zjawiska będą występować coraz częściej. Dla Bałtyku oznacza to nie tylko degradację środowiska, ale również realne ryzyko gwałtownego spadku populacji ryb oraz wymierania innych organizmów morskich.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj