Natura zjawiska i jego przyczyny
Najnowsze dane satelitarne pokazują, że zielone formacje, przypominające swoim kształtem błyszczące muszle, rozciągają się na dziesiątki kilometrów. Zjawisko to występuje obecnie równolegle w dwóch kluczowych rejonach: Zatoce Gdańskiej oraz Zatoce Fińskiej.
Za ten stan rzeczy odpowiadają przede wszystkim mikroskopijne organizmy, w tym głównie cyjanobakterie (sinice). Eksperci wskazują na konkretne czynniki, które napędzają ich gwałtowną ekspansję:
- Wysoka temperatura wody - postępujące ocieplenie sprzyja szybszemu rozwojowi fitoplanktonu.
- Warunki pogodowe - słaby wiatr i niewielkie falowanie pozwalają glonom gromadzić się przy powierzchni.
- Nadmiar biogenów - do morza trafiają ogromne ilości składników odżywczych (głównie fosforu), które pochodzą z nawozów sztucznych spłukiwanych z pól uprawnych do rzek.
Bałtyckie "pustynie". Skala problemu jest ogromna
Choć zielone wiry z kosmosu mogą wydawać się fascynujące, ich obecność oznacza śmiertelne zagrożenie dla morskiej fauny. Proces rozkładu tak ogromnej masy glonów drastycznie wyczerpuje zasoby tlenu w wodzie. Prowadzi to do powstawania tzw. martwych stref, w których życie biologiczne całkowicie zamiera.
Według badań naukowców z Uniwersytetu w Turku, obszary beztlenowe w regionie Bałtyku zajmują już blisko 70 tys. km². Aby zobrazować tę skalę, badacze porównują ją do powierzchni 135-krotności obszaru Warszawy.
Specjaliści nie pozostawiają złudzeń. Połączenie globalnego ocieplenia oraz stałego dopływu zanieczyszczeń z rolnictwa sprawia, że podobne zjawiska będą występować coraz częściej. Dla Bałtyku oznacza to nie tylko degradację środowiska, ale również realne ryzyko gwałtownego spadku populacji ryb oraz wymierania innych organizmów morskich.
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.