Dziennik Gazeta Prawana logo

Adwokaci Polańskiego: Zarzuty to kłamstwo!

15 maja 2010, 18:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Francuski adwokat Romana Polańskiego Herve Temime określił w sobotę jako "skandaliczne" i "całkowicie kłamliwe" nowe oskarżenia jego klienta o molestowanie seksualne, wysunięte przez brytyjską aktorkę Charlotte Lewis. Inny obrońca reżysera zagroził jej sprawą sądową.

42-letnia brytyjska aktorka Charlotte Lewis oświadczyła w piątek publicznie na konferencji prasowej w Los Angeles, iż jako 16-latka była molestowana seksualnie przez Romana Polańskiego. Miało to nastąpić w 1984 roku w trakcie przygotowań do produkcji filmu "Piraci", w którym Lewis zagrała niewielką rolę. Bliższych okoliczności zdarzenia Lewis nie ujawniła. Jej adwokatka Gloria Alfred oświadczyła dziennikarzom, iż aktorka jest gotowa złożyć zeznania pod przysięgą.

W sobotnim wywiadzie dla radia France Info jeden z adwokatów reżysera Herve Temime oświadczył, że oskarżenia Lewis są "całkowicie kłamliwe". Podkreślił, że podważa je fakt, iż zostały one wysunięte dopiero 26 lat po zarzucanym reżyserowi czynie. Temime dodał, że adwokatka brytyjskiej aktorki, Gloria Alfred, ma - jak to ujął - "jak najbardziej wątpliwą reputację". Wyraził też zdziwienie, że jeszcze w trzy lata po domniemanym molestowaniu - gdy Lewis miała 19 lat - widziano ją "uśmiechniętą i zrelaksowaną u boku Romana Polańskiego" na festiwalu w Cannes. "Te zarzuty są zupełnie skandaliczne" - skwitował adwokat.

Jego zdaniem, jest jednak możliwe, że paradoksalnie te nowe oskarżenia mogą się przysłużyć jego klientowi, gdyż "pokazują, do jakiego stopnia zaaranżowano w Kalifornii wspólną akcję, aby udaremnić wypuszczenie Polańskiego na wolność".

Inny adwokat Polańskiego, Georges Kiejman, powiedział, że przyjął oświadczenie brytyjskiej aktorki w "całkowitym osłupieniu". Zagroził też pozwaniem jej do sądu pod zarzutem o fałszywe oskarżenie, jeśli nie wycofa ona swoich zarzutów.

Francuski filozof Bernard-Henri Levy, przyjaciel i wytrwały zwolennik uwolnienia Polańskiego z aresztu, podkreślił w sobotę, że oskarżenia Lewis nie zmieniają "ani o jotę" jego stanowiska w sprawie obrony Polańskiego.

Podczas trwającego od środy w Cannes festiwalu filmowego Levy zainicjował petycję na rzecz uwolnienia reżysera. Podpisało ją wielu filmowców, m.in. Jean-Luc Godard, Agnes Varda i Bertrand Tavernier.

76-letni polsko-francuski reżyser przebywa obecnie w areszcie domowym w swej rezydencji w szwajcarskim Gstaad, oczekując wyniku postępowania ekstradycyjnego. Postępowanie to wszczęto po zatrzymaniu go na lotnisku w Zurychu 26 września ubiegłego roku na podstawie amerykańskiego nakazu aresztowania.

Amerykański wymiar sprawiedliwości zarzuca Polańskiemu, że w roku 1977 w willi aktora Jacka Nicholsona w Hollywood uwiódł 13-letnią wówczas Samanthę Gailey. W stanie Kalifornia czyn lubieżny z nieletnią klasyfikowany jest automatycznie jako gwałt. Reżyser spędził 42 dni pod obserwacją psychiatryczną, ale przed zakończeniem postępowania wyjechał do Francji, by uchronić się przed spodziewaną karą więzienia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj