Dziennik Gazeta Prawana logo

Były premier to najbogatszy człowiek Litwy

12 czerwca 2010, 11:14
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Były litewski premier Bronislovas Lubys, szef koncernu Achema Group, po raz kolejny znalazł się na czele listy najbogatszych ludzi na Litwie. Według litewskiego tygodnika "Veidas", majątek Lubysa wart jest obecnie 1,2 mld litów (1,4 mld złotych).

71-letni Bronisłovas Lubys, z wykształcenia chemik, jest nie tylko szefem koncernu Achema Group, ale też właścicielem 51 proc. jego akcji. Jest też przewodniczącym Konfederacji Przemysłowców Litwy, zrzeszającej 2700 przedsiębiorstw. W latach 1992-93 był premierem Litwy, a dziś jest często nazywany jej "rzeczywistym premierem"; ma opinię jednego z najbardziej wpływowych ludzi w kraju.

Drugą i trzecią pozycję w grupie najbogatszych Litwinów zajmują akcjonariusz VP Gruop Nerijus Numaviczius (1,1 mld litów, 1,3 mld złotych) i szef koncernu MG Baltic Darius Mockus (1 mld litów, 1,2 mld złotych).

"Veidas", który od sześciu lat publikuje listę najbogatszych Litwinów, w tym roku odnotowuje, że wielu prosiło o niezamieszczanie ich nazwisk na elitarnej liście, gdyż w społeczeństwie dominuje negatywny stosunek do bogactwa, który jeszcze bardziej się nasilił w czasie kryzysu.

"W naszym społeczeństwie, jeżeli jesteś bogatym, jesteś złym człowiekiem. Ubogi kojarzy się z pojęciem +swój+" - mówi na łamach tygodnika Lubys.

Niektórzy twierdzą, że na Litwie afiszowanie się swym bogactwem jest nawet niebezpieczne. Przyznają, że nie ma tu już wymuszania pieniędzy i straszenia bandytami, jak za czasów "dzikiego kapitalizmu", ale jest ludzka zazdrość.

"W państwie dobrobytu wstyd być ubogim, a w państwie biednym - wstyd być bogaczem" - pisze tygodnik.

32-letni szef spółki "Scaent Baltic" Jonas Garbaraviczius, którego majątek szacuje się na 112 mln litów (134 mln złotych) i który zajmuje 23 pozycją na liście najbogatszych Litwinów, wyraża też opinię, że przedsiębiorcy muszą sami bardziej zadbać o swój wizerunek przyczyniając się w większym stopniu do tworzenia dobrobytu społecznego.

"Jeżeli tobie się powodzi, podziel się z innymi" - mówi Garbaraviczius. Uważa, że należy nie tylko stwarzać miejsca pracy, ale też bardziej udzielać się w projektach charytatywnych.

"Veidas" zaznacza też, że niektórzy litewscy przedsiębiorcy nie chcą ujawniać swego majątku, bo zwyczajnie mają coś do ukrycia, bo "nie wszystkie miliony i miliardy zostały jeszcze wyprane".

"Veidas" przypomina, że litewskie ustawodawstwo ciągle zezwala na nieujawnianie składu spółek, a także proporcji podziału akcji. Według obowiązującego prawa, nawet jeśli spółka ma więcej niż jednego akcjonariusza, obowiązkiem jest zgłaszanie informacji dotyczącej tylko jednego z nich. To prawo będzie obowiązywało jeszcze do października br.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj