Wczorajszy pożar lotniska w Stambule to sabotaż - mówią terroryści przychylnej Kurdom agencji prasowej. Sokoły Wolności Kurdystanu twierdzą, że mszczą się w ten sposób na Turkach za masakrę ich narodu. W pożarze ranne zostały trzy osoby.
W pierwszej chwili służby ratunkowe podejrzewały, że przyczyną wybuchu ognia było zwarcie instalacji elektrycznej. Ale domniemani terroryści próbują wyprowadzić
wszystkich z błędu. Do podpalenia przyznały się Sokoły Wolności Kurdystanu. I już zapowiadają kolejne terrorystyczne wybryki, których końca nie będzie, dopóki Turcja nie przestanie
tępić Kurdów.
Ogień na tureckim lotnisku wybuchł wczoraj około 14.30 w dziale przesyłek towarowych. Gasiło go kilka ekip strażackich. Mimo szalejącego pożaru, tureccy kontrolerzy lotu utrzymali płynność ruchu w powietrzu. Wszystkie samoloty lądowały bez przeszkód, a odlatujące miały tylko niewielkie opóźnienia.
Ogień na tureckim lotnisku wybuchł wczoraj około 14.30 w dziale przesyłek towarowych. Gasiło go kilka ekip strażackich. Mimo szalejącego pożaru, tureccy kontrolerzy lotu utrzymali płynność ruchu w powietrzu. Wszystkie samoloty lądowały bez przeszkód, a odlatujące miały tylko niewielkie opóźnienia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|