Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak porwano rosyjskich dyplomatów w Iraku

12 października 2007, 11:44
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
"Kommiersant" ujawnił szczegóły porwania rosyjskich dyplomatów w Bagdadzie. Według gazety, terroryści złapali ich... pod największym sklepem monopolowym.
Pracownicy ambasady złamali wszelkie zasady bezpieczeństwa. Pod żadnym pozorem nie powinni byli opuszczać budynku bez eskorty. Mimo to zrobili po swojemu. Wzięli samochód i na chwilkę wyskoczyli do sklepu. Po wódkę.

Lekceważenie zasad okazało się śmiertelne. Terroryści dopadli ich pod sklepem, pobili i porwali. Potem domagali się od Rosji wycofania wojsk z Czeczenii. Gdy Moskwa nie ugięła się pod żądaniami terrorystów, ci ścięli zakładników.

Rosjanie za zbrodnię winią... Amerykanów. Twierdzą, że ci nie są w stanie zapewnić bezpieczeństwa zagranicznym dyplomatom w Iraku.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj