"Pójdziemy do wszystkich możliwych międzynarodowych trybunałów" - grzmi premier Libanu Fouad Siniora. "Izrael musi zapłacić za barbarzyńskie zniszczenia" - dodaje. Zapowiada na międzynarodowej konferencji w Rzymie, że nie zrezygnuje z ani centa odszkodowania.
Dlatego gdy tylko ucichną strzały, Liban zajmie się liczeniem strat. Gdy rachunek będzie wreszcie gotowy, libańskie władze wystawią go Izraelowi. Żeby uniknąć oskarżeń o stronniczość, wszystkich wyliczeń dokonają eksperci ONZ.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
