Nie ma litości dla oprawców kaczek! Tak uznał sąd w Atlantic City i skazał Amerykanina, który po pijanemu pobił bezbronnego ptaka na parkingu pod supermarketem, na odwyk i trzy lata prac społecznych.
Dla Donalda Chapmana, który znęcał się nad kaczką, kara będzie męką. Musi swój czyn odpłacić, pomagając w schronisku dla zwierząt. Dlaczego tam? "Żeby nabrał respektu do zwierząt!" - argumentowała Nancy Bell z Towarzystwa Ochrony Zwierząt w Atlantic City. To ona zażądała takiej kary. Sędzia dodał jednak jeszcze jedną: Chapman zapłaci 276 dolarów za leczenie kaczuszki.
Jak nieoficjalnie wiadomo, ptaszek doszedł już do siebie. A Chapman ma nauczkę. Może wreszcie zauważy, że kaczki trzeba szanować.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl