Irańskie dzieci już nie pooglądają "Teletubisiów", a ich tatusiowie mogą zapomnieć o zboczonych filmach z "Adult Channel". Policja zaczęła nagonkę na właścicieli anten satelitarnych i konfiskuje wszystkie talerze telewizyjne, które znajdzie na swojej drodze. Według prezydenta Iranu Mahmuda Ahmadineżada, który wydał to polecenie, oglądanie zachodnich telewizji to zbrodnia.
Dyktator boi się, że zachodnia telewizja wznieci rewolucję w Iranie. Według niego zagraniczne stacje podsycają w podwładnych nienawiść do jego dyktatury. Dlatego w Teheranie i innych miastach zdjęto już setki talerzy antenowych.
Anteny satelitarne są w Iranie nielegalne od połowy lat 90. Zakaz wprowadzili fanatyczni duchowni. Chcieli w ten sposób zatrzymać napływ zachodniej - według nich - bluźnierczej kultury. Pod koniec lat 90. Iran na chwilę się rozluźnił. Do władzy doszedł bowiem Mohammad Chatami, który tłumił zapędy duchownych. Luz się jednak skończył wraz z dojściem do władzy Ahmedineżada, twardego konserwatysty islamskiego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl