Dziennik Gazeta Prawana logo

Dzieci z rodzin królewskich to źródło samych kłopotów

13 października 2007, 16:49
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
W japońskiej rodzinie cesarskiej od 1965 roku nie urodził się chłopiec, więc informacja, że księżna Kiko już we wrześniu urodzi syna, budzi wśród Japończyków ogromne emocje. Bez męskiego następcy tronu przyszłość cesarstwa jest bowiem zagrożona. Gdyby jednak przyjrzeć się konsekwencjom posiadania przez królewskie rodziny syna, koronę dziedziczyłyby tylko dziewczyny.

Skandale męskiej części brytyjskiej rodziny królewskiej czy wyczyny playboya z Monako - księcia Alberta są już nudne. Znacznie barwniej na tym tle wypadają młodzi następcy tronu z Afryki i państw arabskich.

Najmłodszy na świecie oficjalnie panujący monarcha, 38-letni król Mswati III z Suazi, za równowartość rocznego budżetu całego kraju kupił dla siebie samolot odrzutowy. Młody władca zawsze dość liberalne podchodził do sprawy rytuału zdobywania żony. Ostatnio poślubił, po raz trzynasty, liczącą 17 lat dziewczynę. Przy czym wybór był trudny, bo na specjalną uroczystość "tańca trzcin" siłą sprowadzono przed oblicze panującego 50 tysięcy dziewic.

Zaś przyszły władca Tonga, książę Fatafehi Tu'ipelehake, narobił kłopotów swojemu ojcu królowi Tupou IV, bo nielegalnie sprzedawał tongijskie paszporty chińskim imigrantom.

W finansowe kłopoty popadł nawet brat miliardera, sułtana Brunei Hassanala, książę Jefri Bolkiah. Na przyjemnościach, złych inwestycjach i defraudacji, stracił setki milionów dolarów. Brat-król nie miał innego wyjścia i część majątku młodego hulaki sprzedał na aukcji. Pod młotek poszedł 50-metrowy jacht o swojskiej nazwie "Cycki" wraz z dwoma szalupami, "Sutkiem 1" i "Sutkiem 2".

Źródłem skrajnych kłopotów okazał się książę Dipendra, syn króla Birendry. Złość po ojcowskim zakazie poślubienia wieloletniej kochanki wyładował na całej rodzinie. Kilkoma magazynkami naboi do pistoletu maszynowego. Rzezi w pałacu w 2001 roku z nepalskiej rodziny królewskiej nie przeżył prawie nikt.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj