Dziennik Gazeta Prawana logo

Żołnierze ONZ w Libanie będą bezsilni

12 października 2007, 11:29
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Błękitne hełmy", które trafią do Libanu, nie powstrzymają rzezi na Bliskim Wschodzie. Jedyne, co będą mogli zrobić, to siedzieć w bunkrach i modlić się, żeby ich nie zaatakowano. Ta misja to kolejny dowód na słabość ONZ.

Do szczegółów misji dotarli dziennikarze francuskiego "Le Monde". Okazuje się, że wojska ONZ nie mogą przetrząsać nadgranicznych miejscowości w poszukiwaniu składów broni Hezbollahu.

Mało tego, broni mogą użyć tylko w samoobronie. Jeśli dojdzie znów do walk, to "błękitne hełmy" nie będą mogły ich powstrzymać. Żołnierze będą tylko bezsilnie patrzeć, jak na Bliskim Wschodzie znów poleje się krew.

Dlatego o wiele lepszym wyjściem byłoby posłanie na granice libańsko-izraelską sił NATO. Twardzi żołnierze bez problemu potrafiliby rozbić terrorystów z Hezbollahu i powstrzymać Izrael przed kolejnymi atakami. Na to nie zgadzają się Izrael i Liban.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj