Dziennik Gazeta Prawana logo

Zaczęło się tradycyjne sierpniowe pijaństwo Chińczyków

12 października 2007, 11:29
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Przysłowie "Pijany jak Chińczyk" zaczyna krążyć po świecie. Nic dziwnego. Chińczycy piją na umór i - co gorsza - pozwalają pić swoim dzieciom. Najbardziej upodobali sobie piwo. Właśnie trwa największy z chińskich festynów piwnych - Qingdao International Beer Festival.

Przez dwa tygodnie Qingdao, czyli 8-milionowa miejscowość we wschodnich Chinach, jest dosłownie i w przenośni zalana piwem. Ludzie upijają się najpopularniejszym chińskim piwem o nazwie Tsingtao. O zgrozo, upijają się też dzieci.

Nikogo to nie bulwersuje, bo Chińczycy nie mają pojęcia o szkodliwości alkoholu. W Chinach nie ma prawa, które zabraniałoby dzieciom picia, ani organizacji społecznych, które uświadamiałyby ludziom negatywny wpływ alkoholu na organizm.

Chiny są dzisiaj największym rynkiem piwoszy na świecie. Żeby zaspokoić pragnienie setek milionów ludzi, piwo produkuje tam przeszło dwa tysiące browarów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj