Dziewczynki i chłopcy z chińskich podstawówek mogą odetchnąć z ulgą. Władze zakazały nauczycielom bicia i obrażania uczniów. Problem był poważny, bo 80 proc. dzieci bało się chodzić do szkoły, w której je prześladowano i poniżano. Nowe prawo ulży niedoli setek milionów maluchów i nastolatków.
Nauczyciel, który mimo zakazu uderzy lub obrazi dziecko, zostanie wyrzucony ze szkoły. Nikt nie chce, by znów dochodziło do tragedii, jak ta sprzed dwóch lat. Chińska nastolatka zabiła się, bo nauczyciel znieważył ją w obecności kolegów.
Czyżby znalazła się odrobina współczucia w zimnych dotąd sercach chińskich władz?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl