Dziennik Gazeta Prawana logo

Wjechał samochodem do metra

12 października 2007, 11:29
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Przechodnie nie mogli uwierzyć, że nikomu nic się nie stało. Rozpędzony peugeot najpierw zatańczył na ulicy, a potem wpadł na schody prowadzące do stacji metra w Lille we Francji.

Okazało się, że kierowca wpadł w poślizg, bo był epileptykiem. Za kierownicą dopadł go atak choroby. Stracił przytomność, a jego auto wpadło wprost do podziemnego wejścia.

Na szczęście nikogo tam nie było, inaczej doszłoby do masakry. Do szpitala trafił tylko kierowca. Żandarmi obiecują, że zrobią wszystko, by odebrać mu prawo jazdy, żeby jego choroba nie doprowadziła w końcu do tragedii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj