Kto pije najwięcej w Unii? Nie, nie Polacy, a nasi bratankowie - Węgrzy. Na każdego Węgra - wliczając także dzieci, kobiety i starców - przypada rocznie aż 20 litrów czystego alkoholu.
To dopiero jest prawdziwy rekord. Zwłaszcza że nasi bratankowie nie piją wódki czy piwa. Oni zalewają się winem. Butelka kosztuje grosze i to nie żadnego "patykiem pisanego", a porządnego napoju z winogron. Nie ma też żadnych ograniczeń w piciu. Tam można raczyć się winem wszędzie - na ulicach, w parkach czy nad rzeką. Aby tylko nie wszczynać burd.
A rząd kombinuje, jak plagę alkoholizmu powstrzymać. Ministrowie chcą wprowadzić koncesje na sprzedaż alkoholu, tak by nie można było go kupić w byle kiosku z gazetami. Chcą też podnieść podatki, by wino było droższe. Inaczej Węgry zamienią się w kraj alkoholików.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|