Spore zaskoczenie przeżyli wierni w sanktuarium Krzyża Świętego w niewielkim włoskim miasteczku Nemi. Tuż przed rozpoczęciem mszy do świątyni wszedł sam papież Benedykt XVI z bratem ks. Georgiem Ratzingerem. Nawet proboszcz nie wiedział, że spotka go aż taki zaszczyt!
Papież jeszcze bardziej zaskoczył zgromadzonych, gdy wyraził chęć odprawienia tzw. nieszporów ku czci Najświętszej Maryi Panny Królowej. Ksiądz i wierni odwdzięczyli się Benedyktowi XVI piękną opowieścią o historii sanktuarium oraz chwilą ciszy, gdy podziwiał niezwykłe widoki rozciągające się za oknem.
W tym czasie miasteczko obiegła wiadomość o niecodziennym gościu. I papieża Benedykta XVI spod kościoła żegnały już tłumy. A dla niego samego na pewno był to miły moment wakacji, bo do Nemi przyjechał w czasie swego wypoczynku z niedaleko położonego Castel Gandolfo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|