Dziennik Gazeta Prawana logo

Wpadł bandyta, który chciał wysadzić pociągi

12 października 2007, 11:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
20-letni Libańczyk, który wraz z drugim terrorystą próbował wysadzić pociągi w Dortmundzie i Koblencji, oddał się w ręce libańskiej policji. Był poszukiwany na całym świecie, bo zamach mógł zabić kilkaset osób. Pozostawione w wagonach bomby nie eksplodowały, bo nie zadziałały zapalniki.

Drugi z zamachowców trafił do niemieckiego aresztu w niedzielę. Został złapany dzięki rozwieszonym w całych Niemczech plakatach z twarzami zamachowców. Obu zarejestrowały kamery umieszczone na dworcu, na którym terroryści podłożyli bomby.

Niemieccy policjanci są pewni, że tragedia nie wydarzyła się tylko cudem. "Gdyby ładunki eksplodowały, doszłoby do krwawej jatki" - mówią specjaliści od zwalczania terroryzmu.

Niemieccy śledczy uważają, że w zorganizowanie zamachu zaangażowanych było więcej osób. Trwają więc poszukiwania kolejnych terrorystów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj