Co najmniej 22 bomby eksplodowały rano w Tajlandii. Terroryści - walczący o autonomię muzułmanie z południa kraju - zaatakowali banki. Zabili dwie osoby, a 28 ranili.
Większość ładunków eksplodowała w mieście Yale na południu Tajlandii, w okolicy granicy z Malezją. Terroryści podłożyli ładunki w koszach na śmieci i budkach telefonicznych przy bankach.
Muzułmanie starają się o autonomię od wielu lat. Od 2004 r. walki przybrały na sile i stały się bardziej krwawe. Zginęło w nich 1300 osób.
Muzułmanie stanowią większość w czterech prowincjach (Yala, Songkhla, Narathiwat i Pattani) na południu Tajlandii. W pozostałych - większość to buddyści.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|