Dziennik Gazeta Prawana logo

Więził i gwałcił córkę przez 13 lat!

12 października 2007, 13:40
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To powtórka z Austrii, gdzie więziono Nataszę Kampusch. Dziewczynka z Węgier przez 13 lat była niewolnicą swojego zwyrodniałego ojca. Trzymał on dziecko w mieszkaniu, brutalnie bił i gwałcił. Cała sprawa wyszła na jaw, gdy psychopata umarł.

Mieszkanie w Budapeszcie należące do strażnika więziennego odwiedzili policjanci. To była rutynowa kontrola. Chcieli sprawdzić, czy nikt nie okradł mieszkania zmarłego. Usłyszeli ciche skrobanie z pokoiku. Otworzyli drzwi i... oniemieli. Za drzwiami była wychudzona, przedwcześnie osiwiała 27-letnia dziewczyna, która jęczała, błagając o trochę jedzenia.

Okazało się, że to córka właściciela mieszkania. Gdy miała 14 lat, ojciec zamknął ją w pokoju. Co noc przychodził do niej i gwałcił, a gdy próbowała się stawiać, bestialsko ją katował.

Teraz dziewczyna trafiła do szpitala. Nic nie mówi, boi się ludzi i jest ledwo żywa. Przez długi czas będą musieli się nią opiekować psychologowie. Nie wiadomo, czy i kiedy do siebie dojdzie.

To powtórka historii z Austrii, gdy 10-letnia Natasza padła łupem porywacza Wolfganga Priklopila. Ten więził ją przez osiem lat w piwnicy swego domu. Dziewczyna cudem wyrwała się porywaczowi i uciekła.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj