Ich ciała nie znają ograniczeń. Nie wiedzą, co to ból. Wyginający się w nienaturalny sposób ludzie-gumy, wojownicy "leżący" na ostro zakończonych dzidach i tańczący w powietrzu z mieczami. A wszystko to w Hawanie na festiwalu Ludzi Chin.
Tysiące ludzi mogły podziwiać, jak wielką moc niesie ze sobą sztuka medytacji, która pozwala osiągnąć perfekcyjną równowagę między czystością umysłu i siłą ludzkiego ciała.
Wielka hala. W tle ogromna podobizna przywódcy rewolucji Ernesto Che Guevary. Na środku sali maty. A na nich główni bohaterowie przedstawienia. Buddyjscy mnisi z chińskiego klasztoru Shaolin. W zgrzebnych, błękitnych kimonach prezentują mrożące krew w żyłach sceny walk, do których używają rozmaitych rodzajów broni, np. włóczni, halabard, potrójnych cepów i łańcuchów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|