Dwaj mężczyźni wpadają do banku i przez kilka minut wpatrują się w oczy pracowników. Hipnotyzują ich. Pracownicy oddają im zawartość kas. A gdy napastnicy wyjdą, nikt nie może sobie przypomnieć, jak wyglądali. Tak rabuje się banki w Kirgistanie.
Policjanci rozkładają bezradnie ręce. Nie są w stanie nic zrobić. Nikt nie wie, jak wyglądają bandyci. Do tej pory z banków zabrali już około 900 dolarów, czyli niecałe trzy tysiące złotych. Zawsze działają tak samo. Traktują pracowników i klientów jak kobry. Uspokajają ich, patrząc im głęboko w oczy. Nikt nie jest w stanie oprzeć się ich spojrzeniu. Dlatego kierownictwo banków błaga swych pracowników, by ci unikali kontaktu wzrokowego z klientami.
Policja zastanawia się, czy nie wynająć hipnotyzerów, by ci jakoś odzyskali wspomnienia pracowników banków. Inaczej szajka pozostanie bezkarna.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|