Farma aligatorów to kilkanaście jeziorek, w których pływają te gady. Gdy zwierzak podrośnie, pracownicy zabijają go i wyciągają. Po co? By dorosłe aligatory się nie pozagryzały. Potem z gada ściąga się skórę i wysyła do garbarni. A tam zamienia się w buty, torebki czy paski.
Wydaje się barbarzyńskie? Nie, bo gadów na Florydzie jest tyle, że nikomu nie przeszkadza hodowanie ich na skóry. Mało tego - władze stanu chcą całkiem zalegalizować polowanie na aligatory. Każdy, kto tylko chce, będzie mógł gada odstrzelić, a jego skórę zabrać do domu jako trofeum.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
