Morza i oceany kryją w sobie jeszcze wiele wojennego złomu. Norwegowie właśnie wydobyli z morskich odmętów niemiecki myśliwiec z czasów II wojny światowej.
Samolot typu Focke Wulf 190 został zestrzelony nieopodal wyspy Sostra u północnych wybrzeży Norwegii. Niemiecki pilot musiał awaryjnie lądować na wodzie. W ostatniej chwili wyskoczył z samolotu i został wyłowiony przez ratowników. Myśliwiec dał nura dokładnie 15 grudnia 1943 roku. Przeleżał więc w wodzie prawie 63 lata.
Teraz wrak będzie wyremontowany i zapewne trafi do jednego z norweskich muzeów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl