Samochód o szwajcarskich tablicach rejestracyjnych wpadł w poślizg. Kierowca robił wszystko, by opanować maszynę. Jednak nie zdążył. W jego sunące bezwładnie auto wbiła się ciężarówka. W samochody uderzył jeszcze kolejny tir. Kierowca osobówki nie miał szans. Zginął na miejscu.
Tunel natychmiast zamknięto. Wszyscy pamiętali jeszcze tragedię z 2001 roku, gdy właśnie przez najzwyklejszą kolizję wybuchł ogromny pożar. Spłonęło wówczas jedenaście osób.
Najgorsze jest to, że dla kierowców, którzy chcą przejechać przez Alpy, nie ma innej drogi. Bo szlaki omijające przełęcz są bardzo śliskie i zasypane śniegiem. Wielkie ciężarówki nie są w stanie pokonać tych oblodzonych górskich serpentyn.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
