Dziennik Gazeta Prawana logo

Tragiczny wypadek w tunelu między Włochami a Niemcami

12 października 2007, 14:04
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jedna osoba nie żyje. Do tego gigantyczne korki po obu stronach granicy. Oto rezultaty wypadku w tunelu pod przełęczą św. Gottarda.

Samochód o szwajcarskich tablicach rejestracyjnych wpadł w poślizg. Kierowca robił wszystko, by opanować maszynę. Jednak nie zdążył. W jego sunące bezwładnie auto wbiła się ciężarówka. W samochody uderzył jeszcze kolejny tir. Kierowca osobówki nie miał szans. Zginął na miejscu.

Tunel natychmiast zamknięto. Wszyscy pamiętali jeszcze tragedię z 2001 roku, gdy właśnie przez najzwyklejszą kolizję wybuchł ogromny pożar. Spłonęło wówczas jedenaście osób.

Najgorsze jest to, że dla kierowców, którzy chcą przejechać przez Alpy, nie ma innej drogi. Bo szlaki omijające przełęcz są bardzo śliskie i zasypane śniegiem. Wielkie ciężarówki nie są w stanie pokonać tych oblodzonych górskich serpentyn.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj