Dziennik Gazeta Prawana logo

Kara śmierci dla podpalacza z Kalifornii?

12 października 2007, 14:06
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Raymond Lee Oyler rozpętał w Kalifornii prawdziwe piekło. Pożar, który wywołał, strawił tysiące hektarów lasu, a w akcji ratunkowej zginęło pięciu strażaków. Teraz prokurator chce dla niego kary śmierci.

Podpalacz jest oskarżony o zabicie pięciu strażaków i dziesięć podpaleń. Za to w Kalifornii można trafić do komory gazowej albo dostać śmiertelny zastrzyk. Jednak jeśli sędzia będzie wyrozumiały, to Oyler spędzi resztę życia za kratkami. Bez nawet najmniejszej możliwości wyjścia na wolność.

Pożary w Południowej Kalifornii były najtragiczniejsze od kilkunastu lat. Oyler podpalał lasy od czerwca. Wreszcie wpadł w ręce policji. Funkcjonariusze podejrzewają, że ten maniakalny podpalacz szykował się do kolejnych szaleństw. Na szczęście teraz nikomu już nie zagrozi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj