Nie pomogło pospolite ruszenie i akcja mieszkańców okolic nowozelandzkiej plaży Ruakaka. 37 wielorybów-pilotów, które ocean wyrzucił na brzeg, zdechło. Ale na szczęście reszta stada bezpiecznie odpłynęła.
Zepchnąć z plaży kilkutonowe cielsko to nie taka łatwa rzecz. Trzeba przecież mieć odpowiednie liny... no i dużo ludzi. Do tego trzeba jeszcze działać szybko, bo waleń długo bez wody nie wytrzyma.
Mimo że, gdy część ratowników starała się zepchnąć olbrzymy do wody, reszta polewała je wodą, zwierzaki nie wytrzymały. Jednego z nich trzeba było uśpić, bo oddzielił się od stada.
Udało się zawrócić i uratować 40 pozostałych wielorybów. Ekolodzy płyną obok stada na łodziach i pilnują, żeby wieloryby nie wróciły na plażę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|