Borys Jelcyn żyje jak car! Tylko w przyszłym roku Rosja wyda z budżetu na jego luksusowe życie prawie 3 miliony rubli, czyli aż 300 tysięcy złotych. A poza tym były rosyjski prezydent do końca życia będzie mógł korzystać z bezpłatnej ochrony.
Jelcyn i jego rodzina nie płacą za leczenie, a opiekę medyczną mają niczego sobie. Poza tym były prezydent dostaje co miesiąc wypłatę - trzy czwarte tego, co
zarabia urzędujący Władimir Putin. Nie musi też kupować biletów na pociąg czy samolot. Państwo z pieniędzy podatników funduje mu sale konferencyjne, w których może przyjmować gości, i
opłaca całą hordę współpracowników.
Jelcyn nie może także narzekać na mieszkanie. Bo jego następca na Kremlu troszczy się o niego na każdym kroku. Były prezydent żyje sobie wygodnie - i zupełnie za darmo - w jednej z należących do państwa willi.
I to nie koniec. Rosyjskie władze pomyślały o wszystkim. Nawet o tym, co będzie po śmierci Jelcyna. Otóż jego rodzina dostanie comiesięczną rentę. I to nie byle jaką! Bo sześć razy wyższą niż emerytura.
Ech, nie ma to jak być byłym rosyjskim prezydentem...
Jelcyn nie może także narzekać na mieszkanie. Bo jego następca na Kremlu troszczy się o niego na każdym kroku. Były prezydent żyje sobie wygodnie - i zupełnie za darmo - w jednej z należących do państwa willi.
I to nie koniec. Rosyjskie władze pomyślały o wszystkim. Nawet o tym, co będzie po śmierci Jelcyna. Otóż jego rodzina dostanie comiesięczną rentę. I to nie byle jaką! Bo sześć razy wyższą niż emerytura.
Ech, nie ma to jak być byłym rosyjskim prezydentem...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl