Austriacki chłop chciał wydoić swoją 800-kilogramową krowę, Lulu. Zwierzę było osłabione, więc Leopold Zeilinger podniósł ją do góry. Gdy wszedł pod nią z wiadrem, krowa spadła mu na głowę.
Sęk w tym, że schorowane zwierzę nie mogło ustać na nogach, więc wsadzona na wyciągarkę trafiła pod sam sufit obory. Rolnik przeliczył się, bo tuż po wejściu pod Lulu - ramię
wyciągarki pękło, a jałówka z całym impetem poszybowała w dół, zgniatając Leopolda Zeilingera.
Połamanego rolnika spod zwierzęcia wyciągać musiało 25 mężczyzn. Niestety, nie wiadomo co z Lulu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl