Nikt nie wie jakim cudem Castillo przewiózł trzy żywe zwierzaki z Wietnamu, przez Singapur na Filipiny. Przecież to kawał drogi! Ale w końcu wszystko się wydało. Władze podejrzewają, że gady dostały zastrzyk usypiający ...tyle tylko, że specyfik za wcześnie przestał działać. Gdy ktoś wcześniej go pytał, co wiezie w swej torbie, mówił, że ...ryby.
A teraz Filipińczyk ma same problemy. Nie dość, że odpowie za przemyt chronionych zwierząt, to jeszcze prokurator ściga go za narażenie życia pasażerów. Bo półmetrowy krokodyl może człowieka dotkliwie pogryźć. Aż strach pomyśleć co by się stało, gdyby zwierzęta obudziły się w samolocie.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
