Dziennik Gazeta Prawana logo

Celnicy złapali przemytnika krokodyli

12 października 2007, 14:19
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Filipińscy celnicy pewnie nie zwróciliby uwagi na walizeczkę Enrique Castillo, gdyby nie to, że zaczęła skakać. Okazało się, że były w niej trzy żywe krokodyle!

Nikt nie wie jakim cudem Castillo przewiózł trzy żywe zwierzaki z Wietnamu, przez Singapur na Filipiny. Przecież to kawał drogi! Ale w końcu wszystko się wydało. Władze podejrzewają, że gady dostały zastrzyk usypiający ...tyle tylko, że specyfik za wcześnie przestał działać. Gdy ktoś wcześniej go pytał, co wiezie w swej torbie, mówił, że ...ryby.

A teraz Filipińczyk ma same problemy. Nie dość, że odpowie za przemyt chronionych zwierząt, to jeszcze prokurator ściga go za narażenie życia pasażerów. Bo półmetrowy krokodyl może człowieka dotkliwie pogryźć. Aż strach pomyśleć co by się stało, gdyby zwierzęta obudziły się w samolocie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj