Inżynierowie z najsłynniejszej amerykańskiej uczelni technicznej MIT wreszcie obetną nam kable, które albo są za krótkie, albo gdzieś je tak wpychamy, że szukanie ładowarki zajmuje godziny. Wykorzystali proste zjawisko, zwane indukcją, dzięki któremu już można bezprzewodowo ładować np. elektryczne szczoteczki do zębów. Polega ono na tym, że prąd z naładowanego urządzenia przeskakuje na nienaładowane.
Dzięki nowemu zastosowaniu zjawiska, wystarczy jedna uniwersalna ładowarka włożona w dowolne gniazdko w domu. Gdy tylko położymy niedaleko niej laptopa, komórkę, czy jakiekolwiek urządzenie z bateriami, zacznie się ono ładować.
Na razie to jednak teorie i komputerowe symulacje. Bo naukowcy dopiero zaczynają pracować nad prototypem ładowarki. Kiedy będzie gotowa? Nie wiadomo.