Dziennik Gazeta Prawana logo

Polon, który zabił Litwinienkę, można kupić w internecie

12 października 2007, 14:29
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To jedna z najbardziej niebezpiecznych trucizn na świecie - radioaktywny polon 210. To właśnie on zabił w Londynie byłego rosyjskiego szpiega Aleksandra Litwinienkę w zeszły czwartek, po trzech tygodniach potwornych męczarni. Okazuje się, że truciznę można bez kłopotu kupić w internecie. Za zaledwie 69 dolarów (ok. 210 złotych).

Połowa światowych służb specjalnych stara się złapać morderców Litwinienki. I zastawia się, skąd zabójcy wzięli tę niebezpieczną substancję. Bo tylko najlepiej wyposażone światowe instytuty potrafią go wyprodukować. A żeby go kupić np. w USA, naukowcy muszą prowadzić ściśle określoną działalność badawczą i mieć specjalne zezwolenie. Teoretycznie...

Polon ochoczo reklamuje w sieci pewna amerykańska firma. Do tego fizycy firmy reklamują się, że sprzedadzą truciznę każdemu, kto będzie chciał. Nie będą wnikać, kim jesteś i czy masz zezwolenia. Masz tylko kliknąć na zamówienie, zapłacić kartą kredytową 69 dolarów, a polon w bezpiecznej walizeczce przyniesie Ci listonosz. Ale nie polecamy.

Jak wynika z informacji naukowców, polon 210 jest 100 miliardów (!) bardziej niebezpieczny niż np. zabójczy cyjanek potasu. Wystarczy odrobinka - mieszcząca się nie na łebku od szpilki, a na jej ostrzu - by zabić dorosłego człowieka. Litwinienkę jego morderca - rosyjski agent - potraktował polonem w aerozolu. Sam Litwinienko wiedział, że trucizna miała go zabić od razu. "To miał być niespodziewany zawał" - wspominał w jednym z ostatnich oświadczeń. Umierał jednak w niesamowitych męczarniach przez trzy tygodnie. Amerykanie są przerażeni.

Firma na razie nie zamierza jednak kończyć sprzedaży - donosi dziennik "San Francisco Chronicle". W ostatnim oświadczeniu fizycy napisali tylko, że aby odebrać od listonosza przesyłkę, musi się pod nią podpisać dorosła osoba. Ale czy morderca Litwinienki był dzieckiem?

Nazwy firmy i adresu strony internetowej nie podajemy ze względów bezpieczeństwa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj