Musiał naprawdę lubić te rozmowy. Bo najdłuższa, uwidoczniona w 16-stronicowym billingu trwała aż... cztery godziny.
Łącznie rachunek opiewał na gigantyczną, jak na chińskie warunki kwotę 1800 juanów (230 dolarów). Tyle zarabia tam przez pół roku statystyczna rodzina.