Dziennik Gazeta Prawana logo

Chłopak Kate Moss zamordował kolegę?

12 października 2007, 14:36
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Pete Doherty, narzeczony modelki Kate Moss, wdał się w niedzielę na imprezie w bijatykę ze znajomym. Skończyła się tragicznie. Mark Blanco, aktor, wypadł z balkonu. Parę minut później zmarł w londyńskim szpitalu.

Ludzie, którzy byli na imprezie, mówią, że Pete i jego rywal byli kompletnie pijani i naćpani. Awantura zaczęła się kilka minut po tym, jak Blanco przyszedł na imprezę. Pete go wyprosił. Zaczęli się kłócić, po czym przeszli od słów do czynów. Skoczyło się tym, że Blanco wypadł z drugiego piętra.

Uczestnicy imprezy dowiedzieli się o tym od policjantów, którzy wpadli na imprezę. Jak się okazało, Doherty uciekł do swojego hotelu, zanim przyszli. Jak to się skończy? Na razie sprawę bada londyńska policja. Doherty już został przesłuchany. Wiadomo na pewno, że tego wieczoru brał kokainę, wypił mnóstwo alkoholu i był mocno poobijany.

Jedno jest niemal pewne: dostanie to, o co tak bardzo się "starał" przez ostatnie tygodnie - rozstanie z Kate Moss. Bo, o ile jego narkotykowe wybryki jeszcze jakoś znosiła, morderstwa raczej mu nie wybaczy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj