Młodą kobietę znaleziono martwą w klatce lamparta w zoo w niemieckim Chemnitz. Ciało 23-letniej dziewczyny, która w ogrodzie pracowała jako sprzątaczka, miało głębokie rany od ugryzień na głowie i szyi.
Okazało się, że przejście między klatką a wybiegiem było otwarte. Wielki kot zaatakował dziewczynę, gdy przyszła posprzątać jego klatkę.
Pracowała tam ponad rok, więc ciężko mówić o braku doświadczenia. Zginęła raczej z powodu czyjegoś niedbalstwa. Po tragedii zoo na kilka dni zamknięto.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl