Właśnie dlatego Litwinienko umarł kilka dni po tym, jak trafił do szpitala. Jego organizm był już mocno wyniszczony radioaktywnym polonem. Skąd Ługowoj to wie? Bo w jednej z firm, w której był on i Litwinienko odkryto ślady polonu, które pochodzą właśnie z połowy października.
Śledczy mają jednak problem z potwierdzeniem zeznań. Najważniejsi świadkowie schodzą do podziemia. Jewgienij Limarew, który zdobył listę ludzi do odstrzelenia, na której było nazwisko Litwinienki uciekł ze swojego domu w Alpach. Inni idą w jego ślady. Wszyscy boją się, że zabójcy Litwinienki będą chcieli także i ich uciszyć.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
