Dziennik Gazeta Prawana logo

Litwinienkę otruto jeszcze w październiku?

12 października 2007, 14:40
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Aleksander Ługowoj, były agent rosyjskich służb to jeden z kluczowych świadków w sprawie śmierci Litwinienki. Zeznał, że byłego rosyjskiego agenta otruto go jeszcze w październiku, a nie jak wszyscy myśleli - na początku listopada.

Właśnie dlatego Litwinienko umarł kilka dni po tym, jak trafił do szpitala. Jego organizm był już mocno wyniszczony radioaktywnym polonem. Skąd Ługowoj to wie? Bo w jednej z firm, w której był on i Litwinienko odkryto ślady polonu, które pochodzą właśnie z połowy października.

Śledczy mają jednak problem z potwierdzeniem zeznań. Najważniejsi świadkowie schodzą do podziemia. Jewgienij Limarew, który zdobył listę ludzi do odstrzelenia, na której było nazwisko Litwinienki uciekł ze swojego domu w Alpach. Inni idą w jego ślady. Wszyscy boją się, że zabójcy Litwinienki będą chcieli także i ich uciszyć.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj