Dziennik Gazeta Prawana logo

Porywacz samolotu zatrzymany, jest kilku rannych

12 października 2007, 15:45
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Nie wiadomo, kim jest. Ale wiadomo, czego chciał - dostać się do Paryża. Porywacz, który uprowadził samolot pasażerski linii Air Mauretania, został już aresztowany. Boeing 737 wylądował na Wyspach Kanaryjskich. Na lotnisku padły strzały, kilka osób jest rannych.

Samolot najpierw przyleciał do Ad-Dadchli w Saharze Zachodniej. Tam zatankował paliwo. Potem maszyna skierowała się na hiszpańskie Wyspy Kanaryjskie i wylądowała na wyspie Gran Canaria. Tam rozpętała się strzelanina. Na pokładzie było 71 pasażerów i osiem osób załogi.

"Na szczęście incydent z porwaniem zakończył się pomyślnie" - powiedział przedstawiciel hiszpańskiego rządu na Wyspy Kanaryjskie Jose Segura

Uprowadzony Boeing planowo miał lecieć z największego w Mauretanii portu lotniczego Nawazibu na Wyspy Kanaryjskie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj