Najgorsza sytuacja jest w stanach Arkansas, Wisconsin, Wyoming i Nebraska. Ale ostra zima zaatakowała również w Oklahomie, Missouri, Iowa i południowej części Minnesoty. Ostrzeżenia przed burzami śnieżnymi wydały już władze Kolorado, Kansas, Południowej Dakoty, północnej części Illinois. W Arkansas możliwe są nawet tornada. Ale już teraz zniszczenia są duże. Silny wiatr zniszczył domy i ranił kilkanaście osób. W mieście Dumas policjanci chodzą od drzwi do drzwi i ostrzegają mieszkańców przed tornadem.
Śnieżyce uniemożliwiają jazdę samochodem. W stanie Wisconsin w wypadkach zginęło siedem osób. W kilku stanach pozamykano drogi i autostrady. Pod Denver - stolicy Kolorado - na oblodzonej autostradzie międzystanowej numer 70 zderzyło się 35 samochodów. Na szczęście nie było poważnie rannych. Ale po tym karambolu zamknięto tę trasę na odcinku kilkuset kilometrów. I dlatego niemożliwe jest teraz szybkie przedostanie się z Denver do Kansas.
W okolicach stolicy Kolorado wiatr wieje z prędkością przekraczającą 100 km na godz. A drogowcy w Kansas mówią: "Musieliśmy pozamykać drogi. Dlaczego? To proste. Zawiewa śniegiem tak mocno, że nie widać niczego na wyciągnięcie dłoni".
Burze śnieżne pozrywały też linie energetyczne. Bez prądu jest ponad 100 tys. ludzi na całym środkowym-zachodzie USA, głównie w stanie Iowa. Fatalna pogoda sprawia kłopoty samolotom. Ponad 200 rejsów z lotniska O'Hare w Chicago zostało odwołanych.