Dziennik Gazeta Prawana logo

Burze lodowe sparaliżowały Amerykę

14 grudnia 2008, 09:54
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Burze gradowe zaatakowały Stany Zjednoczone. Cztery osoby zginęły, a milion domów i mieszkań jest pozbawionych energii elektrycznej. To oznacza, że bez prądu mogą być nawet cztery miliony ludzi. Stan wyjątkowy ogłosiły trzy stany: Maine, Massachusetts i New Hampshire.

"Ucierpiała cała północno-wschodnia część Stanów Zjednoczonych" - oświadczył Jeff Tolghman z regionalnej spółki energetycznej Northeast Utilities. "Problemy zostały spowodowane przez deszcz i lód. Lód stanowi problem, bo obciąża gałęzie, które spadają na linie wysokiego napięcia" - dodał.

Władze oceniły, że obecne zamarzające deszcze były najpoważniejsze od około 10 lat. Wszystkie urzędy w Maine były zamknięte z powodu burzy i wichury.

Ale to nie jest największe zmartwienie. Jest nim natomiast brak prądu w milionie mieszkań i domów w trzech wyjątkowo dotkliwie zaatakowanych stanach. Ale nie tylko Maine, Massachusetts i New Hampshire zostały dotknięte przez lodowe burze. Naprawiane są również zniszczenia w stanach: Nowy York, Connecticut, Pensylwania i Ohio.

Jeśli przyjąć, że w jednym lokalu mieszkają cztery osoby, to dostępu do prądu w Stanach Zjednoczonych nie ma teraz nawet cztery miliony ludzi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj