Dziennik Gazeta Prawana logo

Granat zabił osiem osób na urodzinach

12 października 2007, 16:21
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Wybrał się z bronią na przyjęcie urodzinowe na filipińskiej wyspie Papawan. Za to został wyproszony z imprezy. Szaleniec wrócił, by się zemścić. Zdetonował na przyjęciu granat. Zabił siebie i siedmiu gości.

A wszystko dlatego, że mężczyzna z bronią za pazuchą poczuł się śmiertelnie obrażony. Za to, że pokazano mu na przyjęciu urodzinowym drzwi. Ale wrócił na imprezę po kilku godzinach. Wyjął granat. I odpalił go w tłumie gości.

Zginęło osiem osób, w tym zamachowiec, a 23 gości zostało rannych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj