Dziennik Gazeta Prawana logo

Obrońcy zwierząt chcą... zamordować misia

12 października 2007, 16:25
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Oto prawdziwa twarz "obrońców" zwierząt. Frank Albrecht, jeden z zielonych radykałów chce, żeby berlińskie zoo zabiło niedźwiadka polarnego Knuta. Tylko dlatego, że misia odrzuciła matka i zwierzę muszą wychować ludzie. Dla ekologa to wbrew naturze.

Albrecht żąda, żeby władze ogrodu zoologicznego jak najszybciej wstrzyknęły Knutowi truciznę. "Karmienie go przez ludzi to naruszanie prawa o ochronie zwierząt. Trzeba go zabić" - nawołuje ekolog. Jak twierdzi, karmiony przez ludzi miś nie poradzi sobie na wybiegu z innymi zwierzętami. A gdyby chciano go wypuścić, to nie poradzi sobie na wolności.

Dyrekcja zoo i berlińscy politycy są jednak przeciwni, by tego radosnego zwierzaka zamordować. "Zabijanie zwierzaka nie ma nic wspólnego z ochroną" - złości się Wolfgang Apel, szef Niemieckiej Federacji Obrońców Zwierząt. Opiekunowie Knuta nie mogą zaś zrozumieć, skąd wziął się pomysł zabicia ich ulubieńca.

"To słodki zwierzak, przychodzi, gdy go wołamy, śpi ze swoim pluszowym zwierzaczkiem" - mówi Kuehne Ragner, biolog z zoo. Dlatego Knut najpewniej dożyje w berlińskim zoo spokojnej starości.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj